Bo nie wystarczy mówić. Trzeba mówić jak Ty

Tone of voice to nie „miły styl pisania”. To nie to, czy używasz emoji. To nie kwestia: formalnie czy na luzie?

To jest brzmienie Twojej marki. To jest osobowość w słowach. To, jak mówisz – niezależnie od tego, czy piszesz maila, robisz post, odpisujesz na reklamację, czy sprzedajesz usługę za 20 tysięcy.

Każda marka mówi

Ale nie każda mówi tak, że ktoś ją rozpoznaje po jednym zdaniu.

Znasz to: czytasz posta i od razu wiesz, kto to napisał. Albo przeciwnie – czytasz dziesięć marek i brzmią identycznie „Jesteśmy zespołem pasjonatów z doświadczeniem, który łączy kreatywność z efektywnością.”
Czyli: nic.

Tone of voice to odpowiedź na pytanie:

Jak chcesz być odbierany – i jak brzmi ktoś, kto taki jest?

Jeśli jesteś pewny – nie brzmisz jak ktoś, kto się boi. Jeśli jesteś pomocny – nie zasypujesz ludzi słowami „zgodnie z regulaminem, przypominamy o obowiązku”. Jeśli jesteś marką dla ludzi – to mówisz do ludzi.

Nie do targetów. Nie do statystyk. Nie do „użytkowników końcowych”.

To nie znaczy, że masz udawać luzaka

Masz mówić po swojemu. Ale z pełną świadomością, jak chcesz być odbierany.

Bo spójność to waluta zaufania.
Nie możesz brzmieć inaczej w reklamie, inaczej w wiadomości, a jeszcze inaczej, gdy klient pyta o zwrot.

Twój głos musi być:

  • rozpoznawalny,
  • powtarzalny,
  • i wiarygodny.

Brzmisz jak Ty – czy jak Google Translate?

Jeśli twój tekst mógłby być podpisany dowolnym logo – masz problem. Bo to znaczy, że jesteś jak inni. A jak jesteś jak inni, to… nikogo nie obchodzisz.

Przykład?

Źle: „W razie pytań pozostajemy do dyspozycji.”

Dobrze: „Masz pytanie? Śmiało. Od tego tu jesteśmy.”

Albo: „Wiemy, że to może być kłopotliwe – ale mamy rozwiązanie.”

Albo (jeśli jesteś bardziej szorstki): „Nie owijamy w bawełnę. Tu są konkrety.”

To nie magia. To świadomy wybór słów, które pasują do Ciebie.

Marka to osobowość

Tone of voice to więcej niż styl

To wrażenie, jakie zostawiasz po każdej interakcji.

Możesz być:

  • serdeczny,
  • zabawny,
  • surowy,
  • bezpośredni,
  • sarkastyczny,
  • partnerski.

Wszystko gra – jeśli to jest Twoje. I jeśli klient rozumie, co za tym stoi.

Zadbaj o to

Żeby klient po przeczytaniu Twojej strony nie miał wątpliwości: „Wiem, z kim mam do czynienia.” „Brzmi jak ktoś, komu mogę zaufać.” „Brzmi jak ktoś, z kim chcę pracować.”

Tone of voice to nie wisienka na torcie.

To smak ciasta. Nie dodatek. Fundament. Więc…

Jak brzmisz Ty?

Co zabija tone of voice?

Pierwsze: sztywność

Brzmisz jak dokument urzędowy, bo boisz się, że jak powiesz coś po ludzku, to przestaniesz być profesjonalny.

Tylko że profesjonalizm to nie jest sztywny język. Profesjonalizm to jasność i pewność w tym, co mówisz. Więc nie „W razie jakichkolwiek dodatkowych pytań, prosimy o kontakt telefoniczny od poniedziałku do piątku w godzinach 9–17.” Tylko: „Masz pytanie? Dzwoń. Jesteśmy od 9 do 17.”

Dalej jesteś profesjonalny. Ale teraz też jesteś ludzki.

Drugi błąd: mówisz jak wszyscy

Sprawdź swój tekst. Jeśli możesz go skopiować, wkleić na stronę konkurencji i wszystko dalej pasuje – to nie jest Twój głos.

To głos kogoś, kto nie odrobił lekcji.

Trzeci błąd: przerost formy nad treścią

Tone of voice to nie zabawa w kreatywne słówka. To nie moment, żeby wymyślać żarty na siłę.

To moment, żeby powiedzieć jasno, z charakterem, bez przeciągania.

W stylu NM:

  • zdania są krótkie,
  • rytm prowadzi,
  • język oddycha,
  • a każda linijka mówi coś, co warto przeczytać.

Co działa?

Działa to, co jest:

  • autentyczne – nie udajesz. Nie próbujesz brzmieć jak kto inny.
  • konkretne – każda fraza ma sens. Zero lania wody.
  • emocjonalnie spójne – jak jesteś na luzie, to jesteś. Jak jesteś rzeczowy, to jesteś. Nie skaczesz z tonu „hejka!” na „w związku z powyższym informujemy”.

Tone of voice to Twoja codzienna decyzja, jak rozmawiasz z klientem.

A klient to wyczuwa – od razu.

Przykład z życia?

Zróbmy to na mailu.

Dwa sklepy internetowe.

  • Sklep A:
    Dziękujemy za wiadomość. Państwa zapytanie zostało przekazane do odpowiedniego działu. Prosimy oczekiwać na odpowiedź w ciągu 48 godzin.
  • Sklep B:
    Hej! Dzięki za wiadomość. Już działamy – odezwiemy się maks za dwa dni, ale najczęściej ogarniamy szybciej.

Co wybierasz?
Ten, kto brzmiał jak człowiek.
A nie jak generator maili z 2006 roku.

Tone of voice to decyzja

O tym, czy chcesz, żeby klient czuł coś, gdy Cię czyta.

Bo słowa mają wagę. Nawet jeśli to tylko przycisk na stronie. Albo podpis w stopce.

Chcesz praktycznie?

Zrób test.

Weź 3 zdania z Twojej strony głównej. Wytnij logo. Pokaż to komuś z boku. I zapytaj: „Gdyby to była osoba, to jaka?”

Jeśli odpowiedź brzmi: „miła, ale nijaka” – czas zrobić porządek z głosem marki.

Bo w świecie

Gdzie marki wrzeszczą, wygrywa ta, która mówi wyraźnie – swoim głosem.

I nie musi być głośna. Wystarczy, że jest szczera. Spójna. I zapada w pamięć.

Tone of voice to nie pytanie „czy?”.

To pytanie „jaki?”.

Bo każdy coś mówi. Ale nie każdy zostaje zapamiętany. A to właśnie pamięć kupuje.

Napisz do nas

Jesteśmy gotowi odpowiedzieć już teraz!
Zapisz się na bezpłatną konsultację.