Napisz do nas
Jesteśmy gotowi odpowiedzieć już teraz!
Zapisz się na bezpłatną konsultację.
Jesteśmy gotowi odpowiedzieć już teraz!
Zapisz się na bezpłatną konsultację.
Możesz próbować mówić do wszystkich.
Ale trafiasz wtedy do nikogo.
Segmentacja rynku to narzędzie, które pozwala ci skupić energię, budżet i komunikację na tych klientach, którzy:
– naprawdę potrzebują twojego rozwiązania,
– mają budżet,
– i są gotowi działać.
To nie teoria.
To sposób myślenia, który oddziela amatorski marketing od sprzedaży z precyzją snajpera.
To dzielenie rynku na mniejsze grupy, które mają wspólne cechy: potrzeby, zachowania, wartości, styl życia, podejście do zakupu.
Po co?
Bo każda z tych grup myśli inaczej, kupuje inaczej i potrzebuje innych argumentów.
Segmentacja pozwala ci:
– mówić językiem konkretnej grupy
– tworzyć dopasowane oferty
– nie przepalać budżetu na tych, którzy i tak nie kupią
Wiek, płeć, status, wykształcenie, zarobki.
– Działa w B2C, ale uwaga – daje tylko powierzchnię.
– Przykład: kampania kierowana do kobiet 30–45 lat w dużych miastach.
Lokalizacja, klimat, wielkość miasta, dostęp do internetu, obecność firm kurierskich, odległość do lotniska.
– Przykład: inna kampania w Trójmieście, inna w Zakopanem.
Styl życia, wartości, osobowość.
– Kluczowa, jeśli chcesz budować więź z marką.
– Przykład: segment ludzi, którzy wybierają produkty lokalne, eko i świadomie.
Zachowania zakupowe, lojalność, etap decyzji.
– Przykład: osobne podejście do lojalnych klientów vs. tych, którzy porównują oferty pierwszy raz.
Wielkość firmy, branża, lokalizacja, model sprzedaży, liczba pracowników.
– Przykład: segmentacja klientów B2B na mikrofirmy, firmy z działem marketingu i duże korporacje.
Firma sprzedająca karmy dla psów:
– Segment 1: młodzi psiarze z dużych miast, wybierają eko, wege, wiedzą więcej niż weterynarz
– Segment 2: osoby starsze, które chcą „po prostu dobrej karmy” dla ukochanego psa
– Segment 3: hodowcy i profesjonaliści, których interesuje skład, wydajność i hurtowe pakiety
Każda z tych grup potrzebuje innej komunikacji, innej strony docelowej, innej oferty.
I jeśli powiesz do wszystkich: „Najlepsza karma dla twojego psa”,
to nie trafisz w nikogo konkretnie.
Segmentacja to decyzja:
Do kogo naprawdę chcesz mówić?
Bo jak już wiesz, do kogo – to wiesz, co, gdzie i jak powiedzieć, żeby to zadziałało.
Źródła:
– Google Analytics 4 (zachowania na stronie, źródła ruchu, konwersje)
– CRM / ERP (historia zakupów, wartość klienta, segmenty sprzedażowe)
– Facebook Ads / Google Ads (demografia, zainteresowania, geografia)
– Formularze / ankiety (intencje, styl życia, pytania)
– Rozmowy z handlowcami / obsługą klienta (insighty i powtarzalne problemy)
Dane jakościowe i ilościowe. Obie strony są ważne.
Nie tylko „kto kupił?”, ale „dlaczego?” i „jaką drogą do tego doszło?”
Nie każda zmienna ma sens. Szukasz tych, które:
– mają wpływ na decyzje zakupowe,
– pozwalają różnicować komunikację,
– są mierzalne lub rozpoznawalne.
Przykłady zmiennych:
Typ segmentacji | Zmienne |
Demograficzna | Wiek, płeć, zarobki, wykształcenie |
Behawioralna | Czas od ostatniego zakupu, lojalność, reakcja na promocje |
Psychograficzna | Styl życia, podejście do pieniędzy, wartości |
Firmograficzna | Branża, liczba pracowników, model biznesowy |
Możesz to zrobić:
– ręcznie – jeśli masz małą bazę i intuicję + dane,
– w Excelu – pivoty, filtry, analiza zakupów, eksport z CRM,
– w narzędziach BI (np. Looker Studio, Tableau)
– lub za pomocą automatyzacji w CRM / systemie e-commerce (np. Klaviyo, HubSpot, SALESmanago)
Często zaczyna się od prostego podziału:
– nowi vs. lojalni
– niski koszyk vs. wysoki
– ci, co kupują raz vs. ci, co wracają
A potem się to rozwija.
Dla każdego segmentu stwórz profil:
– Kto to jest?
– Co ich łączy?
– Co ich motywuje?
– Jakie mają bariery?
– Jakie kanały do nich działają?
– Jakie treści / oferty najlepiej rezonują?
I przypisz konkret:
– segment A → reklamy na FB + lead magnet + promocja sezonowa
– segment B → SMS z rabatem + przypomnienie + darmowa dostawa
– segment C → kampania retencyjna z wartością, nie rabatem
Segmenty nie są wieczne.
Rynek się zmienia. Zachowania się zmieniają.
Dlatego trzeba:
– analizować skuteczność kampanii per segment,
– badać koszty pozyskania i utrzymania,
– testować nowe podziały.
Warto mieć system tagowania klientów, który pozwala dynamicznie przesuwać ich między segmentami (np. na podstawie aktywności, reakcji, kliknięć w treści).
Nie rób 18 segmentów.
Na start: 3–5 wystarczą.
Takie, które mają realnie inny sposób podejmowania decyzji.
Dobrze wdrożona segmentacja to:
– niższe koszty kampanii
– wyższe CTR
– większa konwersja
– mniejsze spalanie budżetu
– więcej zrozumienia klienta i mniej zgadywania
Jesteśmy gotowi odpowiedzieć już teraz!
Zapisz się na bezpłatną konsultację.
