Napisz do nas
Jesteśmy gotowi odpowiedzieć już teraz!
Zapisz się na bezpłatną konsultację.
Jesteśmy gotowi odpowiedzieć już teraz!
Zapisz się na bezpłatną konsultację.
Nie chodzi o to, co mówisz. Chodzi o to, co ludzie mówią, kiedy Ciebie nie ma.
Public Relations to nie ładne zdjęcie w prasie branżowej. To nie artykuł sponsorowany, którego nikt nie czyta. To nie dział, który wrzuca oświadczenie, gdy wybucha pożar.
PR to zarządzanie relacją ze światem.
Nie jednorazowo. Nie od kryzysu do kryzysu. Codziennie. W tym, jak działasz, jak reagujesz, jak się komunikujesz.
PR to nie dział. To mentalność.
To sposób myślenia:
„Jak to, co robimy, zostanie odebrane?
I czy chcemy być z tym kojarzeni?”
Nie chodzi o pudrowanie. Chodzi o konsekwencję.
Masz świetny produkt? Super.
Masz reklamę? Świetnie.
Masz wartości? Jeszcze lepiej.
Ale jeśli Twoja marka wchodzi w dyskusję i nie wiadomo, po której stronie stoi –
to jesteś tylko tłem.
A PR to właśnie wybór. Głos. Decyzja, które tematy podejmujesz, a które omijasz.
Kiedy się odzywasz. Jak. Do kogo. Po co.
To zaufanie. Zaufanie budowane latami, tracone w 30 sekund.
To reputacja, która żyje poza Twoją kontrolą – ale możesz wpływać na to, jak się rodzi.
To relacja z mediami, z rynkiem, z klientami, z konkurencją.
To ludzie, którzy nie muszą Cię lubić, ale chcą Cię słuchać, bo jesteś konkret.
Gdy nie udajesz. Gdy nie chowasz się za komunikatem.
Gdy jesteś marką, która ma coś do powiedzenia – i mówi to z sensem.
PR działa, gdy Twoje wartości nie są tylko na stronie „o nas”, ale w tym, jak się zachowujesz, gdy coś pójdzie nie tak.
PR działa, gdy odpisujesz na kryzys szybciej niż on się rozpędzi.
Gdy nie próbujesz tuszować – tylko rozwiązujesz. Gdy bierzesz odpowiedzialność zamiast szukać winnych.
Marka spożywcza.
Wpadka – ktoś znalazł kawałek plastiku w opakowaniu.
Zamiast „analizujemy sytuację” i ciszy przez 3 dni, wrzucają post:
„Zawiniliśmy. Nasz błąd. Produkcja zatrzymana. Robimy porządek. Jeśli coś takiego znalazłeś – daj znać. Odszkodowanie, rozmowa, reakcja.”
Komentarze?
Zamiast lawiny hejtu:
„Szanuję, że nie zamilkliście.”
„W końcu ktoś, kto nie zwala winy na klienta.”
„Zostaję z Wami.”
I to jest PR.
Nie idealny wizerunek.
Wiarygodna postawa.
PR to nie coś, co robisz „jak będzie trzeba”. To coś, co dzieje się cały czas.
W mailu do klienta. W odpowiedzi na komentarz. W tym, czy dziękujesz, gdy ktoś Cię pochwali. W tym, jak mówisz o swoich błędach.
Public Relations to sztuka budowania relacji, która przetrwa więcej niż jedna kampania.
To spójność. To styl. To komunikacja z charakterem.
Reputacja wchodzi schodami, ale zjeżdża windą.
Bo jeśli Ty nie powiesz światu, kim jesteś – świat wymyśli to za Ciebie.
Jesteśmy gotowi odpowiedzieć już teraz!
Zapisz się na bezpłatną konsultację.
