To dzieło AI to już nie eksperyment. To sztuka.

Last Call Before A.G.I.

To pierwszy film, który został w całości stworzony przez AI… i pierwszy którego nie chcemy zignorować.

Nie jest śmieszny. Nie jest naiwny.
Nie udaje ludzi – tylko pokazuje, co potrafi nowa technologia. I robi to z impetem.

Last Call Before A.G.I.Wizja bez kamery, historia bez planu zdjęciowego

Scenariusz? AI decyduje, czy ma pozwolenie… na własne uruchomienie.
Tło? Głosowanie, ludzie w maskach, surrealistyczne przemówienia, sztuczne wspomnienia.

Nie ma kamery. Nie ma green screena.
Są tylko narzędzia: Midjourney, Runway, Hailuo, Dreamina, VEO, Kling, Suno, Seadance.

I jeden człowiek, który to złożył.
Prompt po promcie. Scena po scenie.

Internet nie pyta „jak to zrobili” – tylko „co ja właśnie zobaczyłem?”

„Ciarki, jak wtyka wspomnienia do sieci…”
„Zrobiłbym tak samo – ale by mi nie wyszło.”
„To nowy poziom. Nie artysta, tylko dyrygent rzeczywistości.”

Reddit, YouTube, X (Twitter). Komentarze mówią jasno: To nie tylko AI. To coś nowego. Coś emocjonalnie trafionego.

Wizja bez kamery, historia bez planu zdjęciowego

Scenariusz? AI decyduje, czy ma pozwolenie… na własne uruchomienie.
Tło? Głosowanie, ludzie w maskach, surrealistyczne przemówienia, sztuczne wspomnienia. Nie ma kamery. Nie ma green screena.
Są tylko narzędzia: Midjourney, Runway, Hailuo, Dreamina, VEO, Kling, Suno, Seadance. I jeden człowiek, który to złożył.
Prompt po promcie. Scena po scenie.

Nie każdy rozumie. Ale każdy czuje

Nie wszyscy się zachwycają.
Niektórzy piszą: „To tylko filtry.” „Za dużo szumu.” „Znowu cyberpunk.”

Ale nawet oni nie przewijają. Oglądają do końca.
Bo to robi coś, czego się nie spodziewali: zostaje.

Google: AGI może nadejść w 5 lat. A społeczeństwo śpi.

Według Google DeepMind jesteśmy pięć lat od sztucznej ogólnej inteligencji (AGI).
I nie jesteśmy na to gotowi – ani mentalnie, ani systemowo.

To nie plotki. To słowa Demisa Hassabisa – CEO DeepMind.

Kto za tym stoi? Twórca to nie bot

Autorem „Last Call Before A.G.I.” jest Ben Benamoz, twórca, który na własnej stronie opisuje się jako „filmowiec, inżynier dźwięku i eksplorator AI”.

To on wyreżyserował całość – choć nie stanął za kamerą ani nie zatrudnił aktorów.
Zamiast tego:
– napisał tekst,
– stworzył strukturę narracyjną,
– zlecił generację scen,
– selekcjonował ujęcia,
– montował i dźwiękowo miksował materiał.

Ben działa na przecięciu sztuki, inżynierii i technologii.
Nie ukrywa, że jego celem nie było „zastąpienie filmowców” – tylko otwarcie nowego języka wizualnego.

„Last Call…” nie przypadkiem opowiada właśnie o tym. To nie tylko film – to kulturowa brama. AI zaczyna mówić. I robi to pięknie.

Dlaczego piszemy o tym na blogu marketingowym?

Bo za chwilę te narzędzia trafią do briefów.

Już dziś możesz zbudować:
• film do kampanii,
• intro do marki,
• teaser wydarzenia…

…bez kręcenia jednej sceny.
Ale nadal potrzebujesz czegoś więcej niż AI: decyzji.
Wizji. Kontroli. Pomysłu.