Napisz do nas
Jesteśmy gotowi odpowiedzieć już teraz!
Zapisz się na bezpłatną konsultację.
Jesteśmy gotowi odpowiedzieć już teraz!
Zapisz się na bezpłatną konsultację.
Zanim klient kliknie „kup teraz”, robi jedną rzecz. Szuka potwierdzenia. I nie chodzi o techniczne parametry. Chodzi o ludzi, których zna, lubi i którym ufa. Ludzi, którzy już to przetestowali.
To właśnie influencer marketing. Wchodzisz przez kogoś, kto już tam jest. Na scenę, na feed, na YouTube, na TikToka, na newsletter. Nie jako nachalny sponsor. Jako coś, co „poleca X, a X to mój człowiek”.
Ale działa tylko wtedy, gdy robisz to z głową.
Bo influencer marketing to nie:
To jest najdroższy sposób, żeby nie mieć efektu.
Bo jeśli każesz mu czytać Twój tekst jak z kartki, to równie dobrze możesz kupić billboard.
Niech będzie autentyk.
Marka z branży eko wypuściła nowy produkt – biodegradowalne butelki do kosmetyków. Zero plastiku. Ładne, dobrze zaprojektowane.
Zamiast robić kampanię – wysłali 30 sztuk do mikroinfluencerek z hasłem:
„Zrób z tym, co chcesz. Nie potrzebujemy postu. Jeśli uznasz, że warto – pokaż, co naprawdę myślisz.”
Efekt?
Zasięg? Większy niż z reklamy za 10k.
Efekt?
To połączenie z zaufaniem. To moment, w którym klient nie mówi: „o, reklama”
Tylko: „aha, skoro ona tego używa, to chyba coś w tym jest”.
Influencer marketing nie działa wtedy, gdy próbujesz mówić przez kogoś, kto nie mówi Twoim językiem.
Ale działa wtedy, gdy podłączasz się pod rozmowę, która już się toczy.
Nie szukaj „dużych nazwisk”. Szukaj dobrze dopasowanych głosów.
Nie kupuj postu. Kupuj zaufanie odbiorców.
Bo dziś nie chodzi o to, co marka mówi o sobie. Tylko kto inny mówi o marce – i dlaczego warto go posłuchać.
Jesteśmy gotowi odpowiedzieć już teraz!
Zapisz się na bezpłatną konsultację.
