Czyli: kogo słucha Twój klient, zanim posłucha Ciebie?

Zanim klient kliknie „kup teraz”, robi jedną rzecz. Szuka potwierdzenia. I nie chodzi o techniczne parametry. Chodzi o ludzi, których zna, lubi i którym ufa. Ludzi, którzy już to przetestowali.

To właśnie influencer marketing. Wchodzisz przez kogoś, kto już tam jest. Na scenę, na feed, na YouTube, na TikToka, na newsletter. Nie jako nachalny sponsor. Jako coś, co „poleca X, a X to mój człowiek”.

Brzmi pięknie

Ale działa tylko wtedy, gdy robisz to z głową.
Bo influencer marketing to nie:

  • „Współpracujemy z kimś, kto ma zasięg”
  • „Zapłaćmy za post i liczmy, że kliknie”
  • „Niech coś tam powie, ważne żeby wrzucił link”

To jest najdroższy sposób, żeby nie mieć efektu.

Influencer marketing działa wtedy, gdy:

  • dobierasz influencera, którego naprawdę słuchają,
  • nie tylko pasuje wizualnie, ale brzmi jak Twój klient,
  • ma zaufanie, a nie tylko lajki
  •  robi to po swojemu, a nie jak Ty chcesz.

Bo jeśli każesz mu czytać Twój tekst jak z kartki, to równie dobrze możesz kupić billboard.

Przykład?

Niech będzie autentyk.

Marka z branży eko wypuściła nowy produkt – biodegradowalne butelki do kosmetyków. Zero plastiku. Ładne, dobrze zaprojektowane.

Zamiast robić kampanię – wysłali 30 sztuk do mikroinfluencerek z hasłem:
„Zrób z tym, co chcesz. Nie potrzebujemy postu. Jeśli uznasz, że warto – pokaż, co naprawdę myślisz.”

Efekt?

  • 14 z nich wrzuciło unboxingi.
  • 3 nagrały filmiki „czemu mnie to wkurza i zachwyca jednocześnie”.
  • 1 zrobiła test na stories – pokazała, że butelka się rozpada w wodzie.

Zasięg? Większy niż z reklamy za 10k.

Efekt?

  • 3 tys. zapisów na listę oczekujących.
  • 800 zamówień w przedsprzedaży.
  • uwaga: 0 zł za post.

Bo influencer marketing to nie płatna recenzja

To połączenie z zaufaniem. To moment, w którym klient nie mówi: „o, reklama”

Tylko: „aha, skoro ona tego używa, to chyba coś w tym jest”.

Co warto?

  • Mikroinfluencerzy. Często mają więcej zaangażowania niż giganci.
  • Długi ogon. Niech mówi wielu – szczerze, naturalnie, po swojemu.
  • Autentyczność. Nie każ im czytać Twojej oferty.
  • Swoboda. Oni wiedzą, jak mówić do swoich. Ty masz produkt – oni mają relację.

Czego unikać?

  • Zakładania, że zasięg = sprzedaż
  • Współpracy z kimś, kto nie rozumie Twojej branży
  • Pushowania gotowych tekstów
  • Ignorowania komentarzy i reakcji (tam są dane!)

Influencer marketing

Influencer marketing nie działa wtedy, gdy próbujesz mówić przez kogoś, kto nie mówi Twoim językiem.

Ale działa wtedy, gdy podłączasz się pod rozmowę, która już się toczy.

Podsumowując?

Nie szukaj „dużych nazwisk”. Szukaj dobrze dopasowanych głosów.

Nie kupuj postu. Kupuj zaufanie odbiorców.

Bo dziś nie chodzi o to, co marka mówi o sobie. Tylko kto inny mówi o marce – i dlaczego warto go posłuchać.

Napisz do nas

Jesteśmy gotowi odpowiedzieć już teraz!
Zapisz się na bezpłatną konsultację.