Duży format, duży potencjał

Baner, roll-up, siatka mesh, billboard — druk wielkoformatowy to narzędzie, które działa, jeśli wiesz, jak z niego korzystać. Może przyciągać, budować zasięg, robić wrażenie z daleka. Ale równie dobrze może zostać zignorowany, jeśli projekt nie zagra. Bo tu nie chodzi o detale. Tu liczy się pierwsze uderzenie — forma, kolor, hasło. Masz trzy sekundy. Albo mniej.

Gdzie i kiedy działa najlepiej?

Druk wielkoformatowy to klasyka marketingu outdoorowego — ale nie tylko. Sprawdza się na targach (ścianki, roll-upy), w punktach sprzedaży (plakaty, naklejki witrynowe), na eventach, imprezach, w galeriach handlowych. Nadaje się do kampanii sezonowych, rebrandingu, promocji, informacji. Jedna zasada: czytelność ponad wszystko. Jeśli trzeba się zatrzymać, żeby zrozumieć przekaz — to znaczy, że coś poszło nie tak.

Najczęstsze błędy — i jak ich uniknąć

  1. Za dużo tekstu — nikt nie czyta elaboratów z odległości 10 metrów.

  2. Zbyt mała czcionka — jeśli nie da się przeczytać z kilku kroków, projekt do kosza.

  3. Złe DPI — plik niskiej rozdzielczości na dużym formacie wygląda, jakby ktoś go wysłał SMS-em.

  4. Kolory z RGB — po wydruku wszystko szarzeje, bo nie było konwersji do CMYK.

  5. Brak spadów i marginesów — projekt obcięty na pół logo? To się niestety zdarza.

Każdy z tych błędów to strata: czasu, pieniędzy i wizerunku. A przecież łatwo ich uniknąć, jeśli masz checklistę i partnera, który wie, co robi.

Format to nie wszystko

Możesz mieć największy baner w mieście, a i tak nikt go nie zauważy. Dlaczego? Bo format nie załatwia wszystkiego. Liczy się pomysł, kolorystyka, czytelne CTA (wezwanie do działania). W przypadku dużych formatów mniej znaczy więcej. Jeden komunikat. Jedno mocne zdanie. Jeden obraz, który zostaje w głowie. Reszta to szum.

Wydruk, który nie przegadasz

Druk wielkoformatowy nie ma być „ładny”. Ma być widoczny. Czytelny. Zapamiętywalny. Zadziała wtedy, gdy będzie jak plakat koncertu, który widzisz z tramwaju i myślisz: o, to coś dla mnie. Projektując wielki format, nie myśl jak grafik. Myśl jak przechodzień, który nie ma czasu. Wtedy zadziała.

Napisz do nas

Jesteśmy gotowi odpowiedzieć już teraz!
Zapisz się na bezpłatną konsultację.