Napisz do nas
Jesteśmy gotowi odpowiedzieć już teraz!
Zapisz się na bezpłatną konsultację.
Jesteśmy gotowi odpowiedzieć już teraz!
Zapisz się na bezpłatną konsultację.
Spraw, żeby inni zaczęli mówić za Ciebie.
Nie wszystko trzeba wykrzyczeć reklamą. Nie wszystko trzeba wypchnąć kampanią.
Czasem lepiej zasiać temat. Dać bodziec. Uruchomić ludzi. I pozwolić, żeby szum zrobił się sam. To właśnie robi buzz marketing.
Buzz marketing to nie przypadkowy viral. To nie mem, który złapał algorytm. To nie robienie z siebie błazna, żeby ktoś udostępnił.
To przemyślana akcja, która ma jeden cel: wywołać reakcję. Czasem śmiech. Czasem niedowierzanie. Czasem emocję „muszę to komuś pokazać”. Czasem pytanie: „Okej, ale… o co tu chodzi?”
I właśnie wtedy – jesteś w grze. Bo jak ludzie gadają o Tobie, to nie musisz gadać sam.
Ludzie kochają mówić o czymś, co:
I tu właśnie wchodzi buzz marketing.
Firma od butów wypuszcza limitowaną edycję, której nie da się kupić. Da się znaleźć. W jednym z 30 miast. Tylko przez aplikację.
Nie robią reklamy. Wrzucają tylko jedno zdjęcie z kodem.
I się zaczyna:
Efekt?
Butów brak. Szum jest. I nagle marka, której nikt nie znał – wchodzi do rozmów.
To „robimy coś, o czym ludzie będą chcieli rozmawiać”.
Bo jak coś jest tylko fajne – scrollujesz dalej. Ale jak coś Cię rusza – idziesz z tym dalej. Udostępniasz. Dopytujesz. Mówisz komuś: „ej, widziałeś to?”
I – co najważniejsze – buzz nie żyje długo. To zryw. Impuls. Krótka fala, którą musisz umieć złapać i przekuć w konkretny efekt:
Robisz coś dziwnego… i nie wiadomo po co.
To narzędzie. Używasz go, gdy chcesz przełamać rutynę. Zaciekawić. Wciągnąć. Zrobić coś, co wyrywa ludzi z przewidywalności.
Ale… Tylko jeśli wiesz, co z tym potem zrobić. Bo jak już mają uwagę – to trzeba coś z nią zrobić.
To fala. Albo się na nią złapiesz – albo przeleci obok.
Pytanie brzmi: Czy Twoja marka ma coś, co warto rozdmuchać?
Jesteśmy gotowi odpowiedzieć już teraz!
Zapisz się na bezpłatną konsultację.
