Czyli: przestań zgadywać, sprawdź, co naprawdę działa

W marketingu każdy coś „czuje”.

„Ten nagłówek jest mocny.” „To zdjęcie na pewno się klika.” „Lepszy zielony przycisk niż niebieski.”

Super, tylko… co z tego? Możesz strzelać. Możesz się spierać. Albo możesz po prostu puścić A/B test i zobaczyć, kto ma rację.
Bez emocji. Bez wróżenia z algorytmu. Bez burzy mózgów, która nic nie wnosi.

A/B test

A/B test to jedno z najprostszych i najmądrzejszych narzędzi w marketingu.

Puszczasz dwie wersje tej samej rzeczy. Patrzysz, która dowiozła efekt.

Kliknięcie. Zapis. Zakup. Konwersję. Cokolwiek Cię interesuje.

Nie musisz wierzyć. Masz liczby.

To działa wszędzie:

– tytuł maila: „Pobierz poradnik” vs. „Zrób porządek z marketingiem”

– button: „Kup teraz” vs. „Chcę to mieć”

– opis produktu: suchy techniczny vs. krótki i ludzki

– zdjęcie: mockup vs. real foto z użytkownikiem

– reklama: claim o funkcji vs. claim o emocji

Wszystko można przetestować.
Ale nie wszystko naraz.
Bo jak zmienisz pięć rzeczy, to nie wiesz, która zrobiła robotę.

Przykład z życia?

Landing page z ofertą audytu.

Wersja A – klasyczna:
„Zamów audyt. Otrzymasz szczegółowy raport z rekomendacjami.”

Wersja B – prosto, jak do człowieka:
„Co nie działa? Sprawdzimy to za Ciebie – i damy konkretny plan.”

CTR +40%. Czas spędzony na stronie: 3x dłuższy. Więcej zapisów. Mniej wątpliwości.

Dlaczego? Bo druga wersja mówi językiem odbiorcy. Nie brzmi jak PDF. Brzmi jak rozmowa z kimś, kto wie, co robi.

I właśnie o to chodzi w A/B testach

Nie o zabawę z tekstem.

O decyzje, które opierasz na danych. Bo czasem jesteś pewien, że coś siądzie – a klient nie kliknie nawet z ciekawości.

Testowanie to styl pracy

Nie domyślasz się – sprawdzasz.

Nie upierasz się – sprawdzasz.

Nie działasz na opinii zespołu – sprawdzasz.

Albo to konwertuje, albo nie. A reszta to tylko dyskusja bez sensu.

Napisz do nas

Jesteśmy gotowi odpowiedzieć już teraz!
Zapisz się na bezpłatną konsultację.